„Gipsiarze” nawet się sprężyli i zakończyli szlifowanie –
czyli wygładzanie powierzchni. Prześcieradła również jakieś się znalazły,
chociaż na jedne drzwi zabrakło… Fakt jest jednak taki, że choć pozawieszane na
drzwiach były mokre, to i tak całkowicie nie uchroniły tych pomieszczeń przed
całkowitym zakurzeniem. Lecz miałem porównanie z tym, gdzie w ogóle nie było
zasłony ochronnej – brakuje wskaźnika na skali porównawczej! W zasadzie – tam gdzie
było zasłonięte, to na powierzchniach osiadła bardzo delikatna warstwa kurzu. A
tam gdzie nie było zasłony, to wszędzie wszystko zmieniło wygląd na biało –
szare aksamitne pokrycie! Rzecz jasna – wszystko wcześniej okryłem folią, by
zabezpieczyć meble i urządzenia przed dostaniem się tego świństwa do ich
środka! Ale i tak po odsłonięciu folii skutki były opłakane! Po finalnych
robotach gipsiarsko szlifiarskich trzeba było zabrać się za generalne porządki!
Tak więc zabrałem się znów po raz kolejny za takie czynności jak:
•Odkurzanie podłóg,
•Mycie podłóg,
•Wytarcie kurzy z mebli, półek, grzejników, parapetów,
•Czyszczenie zewnętrzne lamp/elementów oświetlenia,
•Mycie szafek, mebli z zewnątrz,
•Mycie pralki z zewnątrz,
•Mycie luster i powierzchni szklanych,
•Mycie i polerowanie armatury,
•Mycie i dezynfekcja toalety/ bidetu /,
•Mycie umywalek/wanny/kabiny prysznicowej,
•Uzupełnienie papieru toaletowego, mydła w płynie,
•Wymiana ręczników,
•Opróżnienie kosza na śmieci,
•Odkurzanie,
•Mycie podłóg,
•Wytarcie kurzy ze wszystkich powierzchni,
•Umycie blatów/stołów/lad kuchennych,
•Umycie zewnętrznej powierzchni lodówki/kuchenki
mikrofalowej/piekarnika,
•Umycie frontów szafek,
•Umycie i wypolerowanie armatury/zlewozmywaka,
•Czyszczenie luster/ powierzchni szklanych,
•Opróżnienie kosza na śmieci,
•Odkurzanie podłogi, dywanów, wykładzin,
•Umycie podłogi,
•Odkurzanie i mycie schodów,
•Wytarcie kurzu i umycie poręczy schodów.,
•Wytarcie kurzy z mebli,
•Wytarcie kurzy z obrazów/ lamp/ bibelotów/książek itp.,
•Mycie zewnętrzne mebli,
•Mycie drzwi wewnętrznych,
•Mycie wszystkich luster,
•Odkurzanie kaloryferów,
•Wycieranie i mycie listew przypodłogowych,
Muszę jednak przyznać, że dziś robota szła mi bardzo ciężko
i mozolnie… Chyba miałem niekorzystny biomet! Nie pomagały nawet wypite dwie
kawy. Coś jakoś zrobiłem tak żeby przeegzystować do następnego dnia – i dałem
sobie spokój.
(cdn)