czwartek, 20 listopada 2014
Mycie okien
Już niedługo, bo za około miesiąc będzie Boże Narodzenie, więc w większości domów zaczynaja się świąteczne porządki. W moim domu rozpoczyna się od mycia okien. Jest to zadanie, które zawsze wykonuje mój mąż. Mycie okien rozpoczął od zdejemowania firan, które po zamoczeniu włożyłam do pralki i wyprałam w wybielającym proszku do firan o nazwie Dato. Mąż wodą z płynem umył szyby, ramy okienne, przy jednym a potem przy drugim oknie, drzwi balkonowe, oraz parapety przy obu oknach od wewnątrz. Wilgotną ściereczką wytarł również karnisz, następnie wymienił wodę z płynem i wyszedł na balkon aby tę samą czynność powtórzyć od strony zewnętrznej. Po czym powycierał wszystko na sucho. Następnie płynem do mycia szyb o nazwie mr. muscle popsikał szyby, po czym czystą ściereczką go rozprowadził a następnie wypolerował szyby papierem toaletowym i gazetami, jest to sprawdzony przepis, żeby nie było smug na szybach, naszych babć,Czynność tę wykonywał również po obu stronach szyb. Kiedy firanki się wyprały założył je lekko wilgotne. No i w dużym pokoju okna umyte. Te same czynności będzie wykonywał myjąc kolejne okna w następnych pomieszczeniach naszego domu.