piątek, 21 listopada 2014

Gipsik wisi!


Dziś przyszli – jak zwykle – zaraz po dziewiątej. Popatrzyli, popatrzyli – pomierzyli jeszcze coś… Wyszli na korytarz i zaczęli przycinać płyty. Za chwilę przyszli i zamontowali pierwszą płytę. Za chwilę znów popatrzyli, pomierzyli i jak przedtem – korytarz, cięcie i montaż. Szło to nawet sprawnie! Porównując do tego jak było z tym co do tej pory – to nadzwyczaj sprawnie! Zapytałem nieśmiało i z cichą nadzieją na pozytywną odpowiedź, czy dziś będzie już finał… Odpowiadało milczenie… Złudzenia prysły jak bańka mydlana! Myślę sobie: „Mamy już piątek… Jeśli nie skończą dziś, to ile czasu będzie trwał ten bałagan…?! Zaczęły ponosić mnie emocje, ale z trudem jakoś się opanowałem… Przecież nerwy pożerają wiele energii! A ta będzie mi potrzebna – jak co dzień – do robienia porządków! Montaż potrwał ze 3-4 godziny. Znów trochę się nasypało i nakurzyło… Serial będzie trwał! Znów czeka mnie dziś:

 

•Odkurzanie podłóg,

•Mycie podłóg,

•Wytarcie kurzy z mebli, półek, grzejników, parapetów,

•Czyszczenie zewnętrzne lamp/elementów oświetlenia,

•Mycie szafek, mebli z zewnątrz,

•Mycie pralki z zewnątrz,

•Mycie luster i powierzchni szklanych,

•Mycie i polerowanie armatury,

•Mycie i dezynfekcja toalety/ bidetu /,

•Mycie umywalek/wanny/kabiny prysznicowej,

•Opróżnienie kosza na śmieci,

•Odkurzanie,

•Mycie podłóg,

•Wytarcie kurzy ze wszystkich powierzchni,

•Umycie blatów/stołów/lad kuchennych,

•Umycie zewnętrznej powierzchni lodówki/kuchenki mikrofalowej/piekarnika,

•Umycie frontów szafek,

•Umycie i wypolerowanie armatury/zlewozmywaka,

•Czyszczenie luster/ powierzchni szklanych,

•Odkurzanie podłogi, dywanów, wykładzin,

•Umycie podłogi,

•Odkurzanie i mycie schodów,

•Wytarcie kurzu i umycie poręczy schodów.,

•Wytarcie kurzy z mebli,

•Mycie drzwi wewnętrznych,

•Mycie wszystkich luster,

•Odkurzanie kaloryferów,

•Wycieranie i mycie listew przypodłogowych,

 

A podobno to co najgorsze – jeszcze przede mną…

 

(cdn)