Dziś przyszli – jak zwykle – zaraz po dziewiątej.
Popatrzyli, popatrzyli – pomierzyli jeszcze coś… Wyszli na korytarz i zaczęli
przycinać płyty. Za chwilę przyszli i zamontowali pierwszą płytę. Za chwilę
znów popatrzyli, pomierzyli i jak przedtem – korytarz, cięcie i montaż. Szło to
nawet sprawnie! Porównując do tego jak było z tym co do tej pory – to
nadzwyczaj sprawnie! Zapytałem nieśmiało i z cichą nadzieją na pozytywną
odpowiedź, czy dziś będzie już finał… Odpowiadało milczenie… Złudzenia prysły jak
bańka mydlana! Myślę sobie: „Mamy już piątek… Jeśli nie skończą dziś, to ile
czasu będzie trwał ten bałagan…?! Zaczęły ponosić mnie emocje, ale z trudem
jakoś się opanowałem… Przecież nerwy pożerają wiele energii! A ta będzie mi
potrzebna – jak co dzień – do robienia porządków! Montaż potrwał ze 3-4
godziny. Znów trochę się nasypało i nakurzyło… Serial będzie trwał! Znów czeka
mnie dziś:
•Odkurzanie podłóg,
•Mycie podłóg,
•Wytarcie kurzy z mebli, półek, grzejników, parapetów,
•Czyszczenie zewnętrzne lamp/elementów oświetlenia,
•Mycie szafek, mebli z zewnątrz,
•Mycie pralki z zewnątrz,
•Mycie luster i powierzchni szklanych,
•Mycie i polerowanie armatury,
•Mycie i dezynfekcja toalety/ bidetu /,
•Mycie umywalek/wanny/kabiny prysznicowej,
•Opróżnienie kosza na śmieci,
•Odkurzanie,
•Mycie podłóg,
•Wytarcie kurzy ze wszystkich powierzchni,
•Umycie blatów/stołów/lad kuchennych,
•Umycie zewnętrznej powierzchni lodówki/kuchenki
mikrofalowej/piekarnika,
•Umycie frontów szafek,
•Umycie i wypolerowanie armatury/zlewozmywaka,
•Czyszczenie luster/ powierzchni szklanych,
•Odkurzanie podłogi, dywanów, wykładzin,
•Umycie podłogi,
•Odkurzanie i mycie schodów,
•Wytarcie kurzu i umycie poręczy schodów.,
•Wytarcie kurzy z mebli,
•Mycie drzwi wewnętrznych,
•Mycie wszystkich luster,
•Odkurzanie kaloryferów,
•Wycieranie i mycie listew przypodłogowych,
A podobno to co najgorsze – jeszcze przede mną…
(cdn)