poniedziałek, 3 listopada 2014

Sprzątanie


Gdy dziś rano się obudziłam miałam bardzo dobry humor, a w dodatku za oknem taka piękna pogoda, świeciło słońce, które mi dodaje energii- nie wiem jak wam? Postanowiłam więc trochę posprzątać w swoim pokoju. Nie wiedziałam od czego by tu najpierw zacząć i wtedy postanowiłam zmienić pościel.  Ściągnęłam brudną pościel wytrzepałam ją by nie zalegały w niej drobne śmieci i piórka, wsadziłam do pralki wsypałam proszek i nalałam ulubionego płynu do płukania, który nadaje pościel łagodny zapach, a kołdrę i poduszkę wyniosłam na balkon by się wywietrzyły. Muszę przyznać, że zawsze gdy zabieram się za zmianę pościeli mam później więcej rzeczy do ogarnięcia, posprzątania, ponieważ wszędzie pojawia się więcej kurzu , który trzeba sprzątnąć. Trzeba wytrzeć kurz ze wszystkich powierzchni: mebli, telewizora, komputera( czy innego sprzętu elektronicznego), parapetu, grzejników, półek, ram obrazów, a także wszelkie elementy oświetlenia. Następnie wnętrze tapczanu i fotela odkurzam, a plamy  na części zewnętrznej jeśli takowe występują czyszczę wilgotną szczoteczką, większość plam schodzi gdy do wody dodam amoniaku( jedna łyżeczka na jedną szklankę wody) później spłukuje czystą wodą i natychmiast wycieram by nie dopuścić do zawilgocenia wnętrza materacu. Na samym końcu zabieram się za odkurzanie podłogi, przestrzeni pod łóżkiem i meblami tak gdzie możliwy jest dostęp, gdzie z pewnością zalega pył i kurz. Po odkurzeniu przechodzę do mycia podłogi, myje ja zazwyczaj wilgotnym mopem i listew przypodłogowych ( te najczęściej przecieram wilgotną szmatką). Po wyciągnięciu pościeli z pralki, rozwieszam ja by wyschła, a pralkę włączam pustą( ustawiam program na płukanie) by w ten sposób ją oczyścić. A na sam koniec myję ściereczką pralkę z zewnątrz.