Dzień wolny z pracy.
Zapowiada się piękny słoneczny dzień.
W dniu dzisiejszym zaplanowałam sobie dwa etapy.Pierwszą część dnia spędzę w ogrodzie, drugą w domu, na skończeniu tego co wczoraj nie zdążyłam zrobić.
Grabki, łopata w dłoń i do pracy !
Jesień to piękna pora roku. Drzewa przybierają całą paletę ciepłych barw, a na trawniku dywan z kolorowych liści.Czas na przesadzanie krzewów.Cebule tulipanów, żonkili i krokusów czekają na swoją kolej, by wiosną mogły nas zachwycać. Orzechy już spadły z drzew. W tym roku nie było urodzaju na nie.
Żal grabić liście, tak ładnie wyglądają, ale niestety, trawę trzeba przygotować na zimę.
Przyjemne z pożytecznym.W ogrodzie się odprężam.
Akumulatory naładowane, więc można udać się do domu.
Zaczęłam od umycia okna w łazience i parapetu, bym mogła zawiesić czyste firanki.Umyłam wannę, umywalkę, wypolerowałam armaturę.Starłam też kurz z półek i z flakonów z pachnidłami na nich stojących.
Wymieniłam ręczniki, uzupełniłam papier toaletowy, a na koniec umyłam podłogę.
Gotowe. Łazienka mala, więc poszło szybko.
Przerwa na kawkę i ciacho.
Zajrzę jeszcze na korytarz, wytrę kurze z poręczy i umyję schody.
Odwiedzę mamę, może potrzebna jest moja pomoc. Wspomniała coś o myciu okien.
Niestety nic z tego nie będzie, bo się rozpadało. Typowe dla tej pory roku.