środa, 19 listopada 2014

Sprzątanie świata.

Pewnego wiosennego ranka wstałem, spojrzałem za okno zobaczyłem że, słoneczko wychodzi za chmur. Od razu wiedziałem, że ten dzień będzie naprawdę wspaniały, ponieważ mieliśmy dziś z całą klasą sprzątać świat bardzo się wszyscy ucieszyli z tego powodu ponieważ lekcje były odwołane a drugim powodem z którego się wszyscy cieszyli to, że zrobimy porządek w swojej dzielnicy. Więc ubrałem się szybko i poszedłem do szkoły. Gdy byłem na miejscu pani każdemu rozdawała różne przybory grabie, miotły itp. Ja z moim kolegą wybraliśmy grabie. Przez godzinę zgrabywaliśmy liście, zbieraliśmy śmieci i pakowaliśmy je do worka na śmieci. Potem była zmiana i pani dała nam szczotkę i miotłę, przyznam, że wolałem grabie bo mniej się namęczyliśmy ale jakoś dawałem radę. Po godzinnych sprzątaniach swoich dzielnic na ulicach i podwórkach było bardzo czysto. Wszystkie worki jakie zapełniliśmy śmieciami zanosiliśmy w jedno miejsce, potem po to przyjechała śmieciara i zabrała wszystkie śmieci. Gdy już wszyscy skończyliśmy sprzątać wróciliśmy do szkoły, każdy poszedł do łazienki i umył sobie ręce i oczyścił ubranie oraz buty. Co spowodował dalsze sprzątanie gdyż zabrudziliśmy łazienkę i korytarz, na terakocie były widoczne ślady butów ubrudzonych w błocie, gdy zauważyliśmy to musieliśmy umyć podłogę i przy okazji wypolerowałem armaturę a mój kolega zabrał się za czyszczenie luster i powierzchni szklanych. Po zakończeniu całej pracy Pani była z nas bardzo zadowolona i postawiła nam piątki z aktywności.