środa, 26 listopada 2014

Sprzątanie u sąsiadki

Moja sąsiadka w ubiegłym tygodniu złamała sobie nogę. Więc już wie, że do świąt będzie miała w gipsie i nie będzie w stanie posprzątać mieszkania. Poszłam więc do niej i zaproponowałam, że mogę posprzątać jej pokój, ucieszyła się bardzo. Zabrałam się więc do pracy. Pościerałam kurz z górnej części meblościanki. Potem prontem do mebli, wyczyściłam fronty, blaty i pułki, zaś wiszące pułki na ścianie wytarłam nawilżonymi chusteczkami do mebli. Umyłam okno, oraz szyby w meblościance, wyprałam serwetki, firanki i zasłonki, odkurzyłam tapicerkę i dywan, podłogę umyłam, wypastowałam i wyfroterowałam. Umyłam żyrandol, klosze, lampę stojącą, szklane przedmioty, które stały na meblościance, oraz grzejniki i drzwi. Odkurzyłam książki, które stały na wiszących pułkach. Wytarłam kwietniki i wyprałam sztuczne kwiaty. Teraz wystarczy wszystko poustawiać na miejsce i będzie posprzątane. Oprócz pokoju umyłam jeszcze podłogę w przedpokoju, wyczyściłam lustro, odkurzyłam szafkę na buty oraz wieszak na ubrania.