Codziennie
poświęcam dużo czasu na sprzątanie, dzisiaj postanowiłam posprzątać swoją
sypialnię. Na samym początku pozbierałam
wszystkie ubrania, które były przeznaczone do prania, po posegregowaniu ubrań i
załadowaniu pralki ustawiłam temperaturę wsypałam proszek, nalałam płynu i
włączyłam .Sprzątanie zaczęłam od odkurzania podłogi, przestrzeni pod łóżkiem i
meblami tam gdzie możliwy był dostęp, a następnie przeszłam do wycierania kurzu
w tym celu nalałam ciepłej wody do miski i dodałam odpowiedniego płynu. Wycieranie kurzu zaczęłam od półek, na których
mam mnóstwo książek więc najpierw je musiałam
zdjąć, gdy półki były już gotowe książki
wróciły na swoje miejsca ale wcześniej każdą z osobna wytarłam wilgotną
ściereczką. Następnie wytarłam kurze z mebli i pozostałych powierzchni używając
do tego tych samych środków, których użyłam wycierając półki. Po tych
czynnościach przeszłam do wycierania parapetów, ale najpierw musiałam zdjąć
wszystkie kwiatki tam się znajdujące. Parapet wytarłam mokrą szmatką nasączoną
wodą z płynem do mycia naczyń, a następnie ręcznikiem papierowym wytarłam na
sucho, kwiatki wróciły z powrotem na parapet po wcześniejszym wytarciu mokrą
szmatką liści z nagromadzonego kurzu. Przeszłam
do wytarcia kurzu z grzejników znajdujących się pod parapetami do tego celu użyłam
tych samych środków, których użyłam do mycia parapetów. Później spryskałam
płynem do mycia szyb stolik i ręcznikiem papierowym wytarłam do sucha. Tym
samym płynem spryskałam futryny z jednej
i drugiej strony, a także zewnętrzną i wewnętrzną powierzchnię skrzydła drzwiowego do mojego pokoju, a następnie futryny i skrzydło
drzwiowe wytarłam ściereczką. Przed myciem podłogi wytarłam wilgotną szmatką
listwy przypodłogowe, a później woda z płynem przeznaczonym do paneli umyłam
podłogę używając do tego mopa. Lubię gdy
w mojej sypialni jest czysto i panuje porządek.