poniedziałek, 3 listopada 2014

Sprzątanie sposób na chandrę.



Sprzątanie – jako aktywność fizyczna daje samo w sobie zadowolenie. Przy czym czysty dom jest utrwalaczem tego zadowolenia -  przynajmniej dla mnie. W życiu każdego człowieka zdarzają się takie chwile, kiedy przychodzi smutek i trudno jest znaleźć jakieś antidotum na to przygnębienie. Ja dla wyrównania jesiennego nastroju ostatnimi czasy znalazłam kolejne zajęcie, które, mogę dopisać do listy skutecznych poprawiaczy samopoczucia. Są to czynności związane z porządkowaniem ubrań. Można w to wliczyć: segregowanie, pranie, prasowanie, składanie, układanie poskładanych ubrań na półkach oraz zawieszanie na wieszakach w szafie według kolorów, gatunków tkanin i  według ich przeznaczenia. W ten sposób każda rzecz ma swoje miejsce i łatwiej ją znaleźć. W związku z powyższym, wbrew powszechnemu przekonaniu, nie tylko zakupy poprawiają samopoczucie. Jest to sposób o wiele  tańszy i pożyteczniejszy nie tylko dla mnie ale również dla mojej rodziny. Ubrania których nie używam wkładam do worka i wynoszę w miejsce na to przeznaczone, na przykład na zbiórkę odzieży używanej. Kiedy wszystkie ubrania są na swoim miejscu okazuje się, że się trochę nakurzyło. Wtedy czas na takie czynności jak odkurzanie, wytarcie podłóg i powycieranie ściereczką kurzu z mebli. Używam do tego celu spreju, który ma działanie antystatyczne. To zapobiega na jakiś czas osiadaniu kurzu na meblach. Lubię przy okazji uporządkować rzeczy w szufladach i na półkach. One też mają konkretne, przypisane miejsce. Nie pozwalam przy tym na gromadzenie się niepotrzebnych przedmiotów bo życie w bałaganie bywa stresujące. Nadmiar rzeczy przytłacza i z reguły nie można nic znaleźć, zwłaszcza wtedy gdy zależy nam na czasie.
Takim sposobem zanim się obejrzę już mam wysprzątaną przynajmniej część mieszkania i co najważniejsze, w tym przypadku, po wcześniejszej chandrze ani śladu. W zamian za to jest radość, zadowolenie i mnóstwo dobrej energii.