wtorek, 4 listopada 2014

Sprzątanie kuchni

Wiecie moja kuchnia to takie miejsce gdzie wszystko się dzieje. Przygotowuje się posiłki, tam się je zjada. Najczęściej się w niej przesiaduje i dlatego tam jest zawsze największy bałagan czasami wygląda ona jakby przeszła przez nią wojna, tak było właśnie dzisiaj. A że miałam bardzo zły dzień, zastanawiałam się czy nie posprzątać kuchni dopiero jutro ale stwierdziłam, że jutro będę musiała poświęcić na mycie i czyszczenie cały dzień, więc się zmobilizowałam by chociaż trochę ogarnąć ten przytłaczający bałagan. Na samym początku pozbierałam i wrzuciłam wszystkie śmieci z kuchni do kosza te  z blatów, podłogi i szafek. Wierzcie było ich sporo. W kuchni jak to zazwyczaj u mnie bywa znajduje się mnóstwo rzeczy, które nie powinny tam być, więc pozbierałam je do pudełka by później  odstawić je na właściwe miejsca. Muszę przyznać, że kuchnia wyglądała już dużo lepiej. Następnie przeszłam do zmywania naczyń, niestety nie mam zmywarki, więc naczynia myje w zlewie. Napełniłam  go gorącą wodą i nalałam niewielką ilość płynu do mycia naczyń ( zazwyczaj zakładam rękawiczki gumowe by ciągłym zmywaniem naczyń nie niszczyć  sobie rąk). Najpierw myłam szklanki i kubki- tym razem było ich bardzo dużo, a później przeszłam do mycia porcelany, sztućców, garnków  i patelni. Gdy wszystko wypłukałam i wytarłam  ręcznikiem papierowym i odstawiłam na właściwe miejsca, przeszłam do umycia blatu, stołu i szafek nawilżonymi chusteczkami przeznaczonymi do drewna. Kuchenkę umyłam płynem do tłuszczu i wypolerowałam do czysta. A lodówkę i kuchenkę mikrofalową umyłam wilgotną szmatką z płynem do mycia naczyń. Ściereczką i specjalnym proszkiem umyłam zlew. Na końcu podłogę umyłam wilgotnym mopem.  Kosza na śmieci nie zdążyłam opróżnić musi poczekać  do jutra.