środa, 12 listopada 2014

Sprzątanie po remoncie



Kilka Miesięcy temu ja i mój mąż mieliśmy w mieszkaniu mały remont. Było to malowanie całego mieszkania i wymiana drzwi wewnętrznych. Po remoncie jak to po remoncie było dużo sprzątania. Nie chcieliśmy by po malowaniu zostały trudne do usunięcia zabrudzenia farbą, dlatego kupiliśmy dużych  rozmiarów folie i zabezpieczyliśmy wszystkie meble i podłogi. Przed ewentualnym zachlapaniem zasłoniliśmy żyrandole, użyliśmy do tego celu reklamówek foliowych. Po całym przedsięwzięciu, korzystając z tego, że wszystkie meble były odsunięte od ścian trzeba było gruntownie posprzątać. Na początku wynieśliśmy na śmietnik opakowania po zużytych farbach i brudne folie. Sprzęt do malowania umyliśmy i wraz z niezużytymi farbami wynieśliśmy do piwnicy. Po tym przyszedł czas na umycie okien, wytarcie  karniszy, parapetów wewnątrz mieszkania i na zewnątrz, wytarcie kaloryferów z ewentualnych zacieków z farby i kurzu. Później wytarliśmy kurz z żyrandoli. Umycie podług zajęło niewiele czasu ale z umyciem listew przypodłogowych było nieco trudniej bo zabrudziły się farbą. Następną czynnością było przesunięcie mebli  na swoje miejsca. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie pomoc uczynnych sąsiadów. Po wyjściu sąsiadów odkurzyliśmy meble tapicerowane i wzięliśmy się za wycieranie kurzy z mebli – zaczynając od górnych ich części ku dołowi – nie pomijając wytarcia wszystkich frontów. W międzyczasie zahaczyliśmy też o łazienkę i kuchnię i tam również umyliśmy sprzęty między innymi umywalki, wannę, zlew, baterie, pralkę z  zewnątrz, kosze na bieliznę, lodówkę kuchenkę itd. Wypucowaliśmy też wszystkie drzwi wewnętrzne i wyjściowe. Po przesunięciu mebli  musieliśmy na nowo odkurzyć i pozmywać podłogi. Po ich wyschnięciu rozścieliliśmy wyprane dywany i zaprosiliśmy wspomnianych sąsiadów na kawę i ciasto by im podziękować za pomoc.