Moim następnym bałaganem była klatka schodowa czego sprzątać
nie lubię , ponieważ ciągle po niej ktoś się kręci . Zamiatając schody
słuchałem mojej ulubionej muzyki country wtedy praca wydaję się łatwiejsza . W
wycieraniu poręczy schodów pomógł mi
mój syn zjeżdżając po niej na szmatce .Parapety i okna na klatce są dosyć
brudne więc miałem przy tym najwięcej pracy .Przy wycieraniu obrazów wolałem je
zdjąć bo nie chciałem aby spadły mi na głowęJ.
Zbliżając się do końca pracy umyłem schody .Sprzątanie te jest dla mnie zawsze
jednym z najłatwiejszych.