piątek, 7 listopada 2014

Sprzątanie, moją słabą stroną

Sprzątanie nie jest moją mocną stroną sądzę, że w tej kwestii nie należę do wyjątków, ale nie znaczy to że toleruję - bałagan.  Aczkolwiek bardzo lubię ład i porządek, zabierając się do tych czynności, staram się wykonywać je z największą dokładnością.  Kiedy przystępuję do mycia okien, to tak ażeby, efekt końcowy był lśniący? A przysłowiowa mucha lecąc rozbiła na nich głowę. Mając tak czyste okna przystępuję do ulubionej czynności, mianowicie odkurzania. Na pierwszy ogień idą zakurzone ściany po nich odkurzam lampy i żyrandole a także półki z bibelotami. Odkurzanie podłóg i wykładzin zazwyczaj to pierwszy etap moich porządków, mycie szafek i mebli z zewnątrz, komponentami do tego celu przeznaczonymi. I przychodzi kolej na mycie podłóg, to jednakże nie finał generalnych porządków. Czyszczenie luster i powierzchni szklanych: to zajęcie wielce dokładne, efekty muszą nas samych napawać dumą. Wytarcie kurzy z obrazów, przetarcie zakurzonych książek, i oczywiście odkurzanie pod łóżkami w każdym miejscu, do którego nam się uda dotrzeć, przyznajcie sami, samo wymienianie tych czynności powoduje potworne zmęczenie! Dla żadnej gospodyni domowej nie jest tajemnicą, że kuchnia to takie miejsce, w którym zawsze jest coś do zrobienia. Umycie lub wstawienie brudnych naczyń do zmywarki, ewentualnie opróżnienie z wymytych naczyń tej użytecznej maszyny, czy też umycie blatów, wytarcie stołu. Bywa I tak, że musimy przecierać fronty szafek ścierając z nich przeróżne pozostałości po przygotowywanych posiłkach. Niby są to czynności błahe, ale jakże niezbędne w każdym domu.