Kuchnia, bo tu o nią chodzi, to dzisiejsza bohaterka, to ona tak błyszczy.
Kuchnia, to ważne miejsce w domu, przy stole zasiadamy całą rodziną do wspólnych posiłków i w miarę możliwości razem dbamy o nią. No, ale to bywa różnie. Nigdy nie ma tak dużo czasu, by można było go całkowicie poświęcić na sprzątanie. Częste robienie posiłków, powoduje że jest co zmywać, a przy braku zmywarki nie można sobie pozwolić by urosła sterta garów.
Dzisiaj zaplanowałam sobie rzetelnie posprzątać kuchnię i jadalnię. Dzień jest długi, więc do wieczora powinnam skończyć.
Zaczynam od okna, umyłam ramy okienne, szyby i parapety. Firanki przygotowane do powieszenia.
Pranie było wczoraj, a przy okazji umyłam pralkę z zewnątrz, chociaż gruntowne porządki w łazience będą jutro.
Wracając do kuchni, do umycia są fronty szafek, zewnątrz i wewnątrz oraz poukładanie naczyń.To co jest zbędne lub uszkodzone wyląduje na śmietniku, oczywiście nie zapominam o segregacji.
Tak, to będą solidne porządki, co jakiś czas trzeba sprawdzić szafki, czy oby wszystko jest potrzebne.
Znalazł się nawet jakiś stary sprzęt, działający, ale długo nie używany, tylko zagraca.
Porządki zrobione zostały też w szufladach, gdzie zawsze jest największy bałagan.
Oświetlenie umyte, kafelki między szafkami wyczyszczone,armatura wypolerowana, a zlewozmywak po prostu lśni, pewnie nie na długo.
Bibeloty z pólek ściągnięte, połowa nadaję do wyrzucenia, zostawię tylko te, które są łatwe w utrzymaniu czystości. Na półkach się rozrzedziło i o wiele lepiej to wygląda.
Teraz szafki,co tu się dzieje!!!.
I już połowy nie ma, co za ulga, w szafkach teraz pełen luz i swoboda.
Wypolerowałam wszystkie szklane powierzchnie i naczynia, i tu okazało się wszystkiego za dużo.Stały jakieś niekompletne lampki, kubki, zabierały tylko miejsce.Trochę pracy było, ale się opłacało, jestem zmęczona, ale zadowolona z nowej wersji kuchni. Jest pięknie. Parę zmian i kuchnia nabrała nowego wyrazu.
Jest teraz bardziej funkcjonalna. Domownicy mogą mieć na początku kłopot, bo część przyborów kuchennych zmieniło swoje miejsce.
Oby jak najdłużej był taki ład i porządek. No, ale cóż bałagan robimy sami.
W moim królestwie jest teraz błysk.