Witam gorąco
drogich czytelników a w szczególności kobiety pracujące w domu. Dzisiaj
podjąłem się opisania układu małżeńskiego Pan Mąż i Ona, która siedzi w domu.
Proszę się nie złościć na mnie, ja tak nie myślę, to stereotyp pielęgnowany
przez wiele pokoleń przez Polaków. W wielu rodzinach jest taki układ mąż
zarabia pieniądze a żona dba o rodzinę i dom. To rozumowanie małżeństwa w
dzisiejszych czasach jest zabobonem, reliktem PRL-u i nie prawdą. W
dzisiejszych czasach jest tak, że to Ona pracuje równo z Nim, że kobieta ma
lepsze zarobki i ma szansę zrobić karierę.
Wracając do
tematu „Pan Mąż”. Wielokrotnie słyszałem z ust mężów, ja zarabiam i utrzymuję
rodzinę a Ty siedzisz w domu, wydajesz pieniądze i nic nie robisz. Moim zdaniem
do jest stek bzdur. Oczywiści zarabianie pieniędzy to jest ważny wkład w życie
rodziny, ale czy ta kobieta naprawdę nic nie robi?
Zastanówmy się
jak wygląda dzień tak zwanej Kury domowej.
Wstaje rano ok. 5: 30, budzi
kochanego męża i dzieci, przygotowuje śniadanie dla całej rodziny. Sprawdza czy
zabrali drugie śniadanie i wypuszcza domowników do szkoły i pracy. I to jest
dopiero początek „nic nie robienia”. Zetrzeć okruszki i kurz z blatu stołu i z
szafek, znieść ze stołu i umyć szklanki, kubki, talerzyki, umyć naczynia i
sztućce, jeśli ma zmywarkę to jest trochę łatwiej, chociaż trzeba od czasu do
czasu umyć zmywarkę z zewnątrz.
Robi się godzina 8: 30 no to
drugie danie z menu prac domowych, czyli zamiatanie podłogi a często też jej
mycie, wycieranie kurzu z mebli oraz czyszczenie powierzchni pod tapczanami. Robi
się godzina 10:00.
Teraz „odpoczywająca” małżonka zastanawia
się, co dać Im na obiad? Sprawdza lodówkę, przy okazji wyciera półki. Wpada na pomysł,
czym nakarmić rodzinę. Musi wyjść na zakupy. Zakupy to jest temat na osobne
opowiadanie. Czy robić je w sklepiku osiedlowym czy taniej w markecie? Wraca
gotuje obiad, gdy się wyrabia z zadaniem jest godzina 14:00. Zaraz dzieci
przyjdą ze szkoły a za godzinę mąż z pracy. Mija czas oczekiwania wszyscy są w
domu. Siadają do stołu, dobrze się składa, gdy każdy ma jakiś obowiązek przy
posiłkach. Czyli ktoś rozkłada talerze, inny nakłada jedzenie, inny przenosi z
kuchni do jadalni. Po bardzo pysznym posiłku i po podsumowaniu dnia przez męża
i dzieci, przychodzi czas na posprzątanie po obiedzie. Okazuje się, że do
umycia są talerze, sztućce, szklanki, garnki oraz wypadałoby umyć stół i
zamieść podłogę. Wygrana ta Gospodyni, która ma pracowitych domowników i
zmywarkę inaczej czeka ją dobra godzina pracy. Gdy już familia myśli o
popołudniowej kawie i zastanawia się, co będzie na kolację? W tym czasie Kobieta
zastanawia się, kto to przygotuje i kto to wszystko posprząta i kiedy będzie
miała chwilę by zrobić pranie.
No
Panowie Mężowie, czy te Wasze Żony naprawdę nie robią nic?