środa, 5 listopada 2014

Partnerstwo.

Witam gorąco drogich czytelników a w szczególności kobiety pracujące w domu. Dzisiaj podjąłem się opisania układu małżeńskiego Pan Mąż i Ona, która siedzi w domu. Proszę się nie złościć na mnie, ja tak nie myślę, to stereotyp pielęgnowany przez wiele pokoleń przez Polaków. W wielu rodzinach jest taki układ mąż zarabia pieniądze a żona dba o rodzinę i dom. To rozumowanie małżeństwa w dzisiejszych czasach jest zabobonem, reliktem PRL-u i nie prawdą. W dzisiejszych czasach jest tak, że to Ona pracuje równo z Nim, że kobieta ma lepsze zarobki i ma szansę zrobić karierę.
Wracając do tematu „Pan Mąż”. Wielokrotnie słyszałem z ust mężów, ja zarabiam i utrzymuję rodzinę a Ty siedzisz w domu, wydajesz pieniądze i nic nie robisz. Moim zdaniem do jest stek bzdur. Oczywiści zarabianie pieniędzy to jest ważny wkład w życie rodziny, ale czy ta kobieta naprawdę nic nie robi?
Zastanówmy się jak wygląda dzień tak zwanej Kury domowej.
Wstaje rano ok. 5: 30, budzi kochanego męża i dzieci, przygotowuje śniadanie dla całej rodziny. Sprawdza czy zabrali drugie śniadanie i wypuszcza domowników do szkoły i pracy. I to jest dopiero początek „nic nie robienia”. Zetrzeć okruszki i kurz z blatu stołu i z szafek, znieść ze stołu i umyć szklanki, kubki, talerzyki, umyć naczynia i sztućce, jeśli ma zmywarkę to jest trochę łatwiej, chociaż trzeba od czasu do czasu umyć zmywarkę z zewnątrz.
Robi się godzina 8: 30 no to drugie danie z menu prac domowych, czyli zamiatanie podłogi a często też jej mycie, wycieranie kurzu z mebli oraz czyszczenie powierzchni pod tapczanami. Robi się godzina 10:00.
Teraz „odpoczywająca” małżonka zastanawia się, co dać Im na obiad? Sprawdza lodówkę, przy okazji wyciera półki. Wpada na pomysł, czym nakarmić rodzinę. Musi wyjść na zakupy. Zakupy to jest temat na osobne opowiadanie. Czy robić je w sklepiku osiedlowym czy taniej w markecie? Wraca gotuje obiad, gdy się wyrabia z zadaniem jest godzina 14:00. Zaraz dzieci przyjdą ze szkoły a za godzinę mąż z pracy. Mija czas oczekiwania wszyscy są w domu. Siadają do stołu, dobrze się składa, gdy każdy ma jakiś obowiązek przy posiłkach. Czyli ktoś rozkłada talerze, inny nakłada jedzenie, inny przenosi z kuchni do jadalni. Po bardzo pysznym posiłku i po podsumowaniu dnia przez męża i dzieci, przychodzi czas na posprzątanie po obiedzie. Okazuje się, że do umycia są talerze, sztućce, szklanki, garnki oraz wypadałoby umyć stół i zamieść podłogę. Wygrana ta Gospodyni, która ma pracowitych domowników i zmywarkę inaczej czeka ją dobra godzina pracy. Gdy już familia myśli o popołudniowej kawie i zastanawia się, co będzie na kolację? W tym czasie Kobieta zastanawia się, kto to przygotuje i kto to wszystko posprząta i kiedy będzie miała chwilę by zrobić pranie.

            No Panowie Mężowie, czy te Wasze Żony naprawdę nie robią nic?