czwartek, 27 listopada 2014
Kuchnia to moja oaza
Jest to drugie miejsce, tuż po sypialni gdzie uwielbiam spędzać swój wolny czas. Uwielbiam gotować i szukać nowych połączeń smakowych. Choć odbiegam od tradycyjnych, rodzinnych potraw, moje dzieci kochają moją kuchnię. Oprócz tego, że lubię eksperymentować w kuchni, lubię także zachowywać w niej porządek i czystość. Po przygotowaniu obiadu, postanowiłam posprzątać w kuchni. Zaczynam od czyszczenia piekarnika. Najpierw spryskuję specjalną pianką i czekam parę minut, aż środek zacznie działać. W tym czasie chwytam za ściereczkę, zaczynam przecierać szafki i blaty kuchenne. Później wyciągam naczynia ze zmywarki i układam je na półce. Po ułożeniu naczyń, szoruję zlewozmywak do efektu lśnienia. Wracam do piekarnika, gąbką zaczynam czyścić każdą ściankę z osadzonego tłuszczu. Zastanawiam się skąd tyle się tego bierze, jak ostatnio z niego nie korzystałam. Opróżniając worek na śmieci zauważyłam opakowania po pizzy – No nie! Małżonek znowu podjada w nocy jakieś świństwa. Już wiadomo od czego piekarni jest taki brudny. Mając jeszcze trochę czasu do przyjścia dzieci ze szkoły, biorę się za mycie lodówki. Przecieram także drzwi, które są ubrudzone przez moje pociechy. Szykując się do mycia podłogi, w progu już usłyszałam krzyki maluchów – „Mamo, mamo! Dostałam Dzisiaj 6 z plastyki(…)”. Mycie podłogi, chyba przełożę na inny raz.