wtorek, 18 listopada 2014
Odwiedziny u babci
W ubiegłym tygodniu pojechałam w odwiedziny do mojej babci. Babci a jest już na tyle słaba, że z niektórymi czynnościami sobie nie radzi. Poprosiła mnie abym posprzątała jej balkon, gdyż niedługo zima, a tam jeszcze nic nie zrobione. Więc zabrałam się do pracy. Najpierw pościągałam pranie, które już wyschło i zwinęłam linki, poneważ przeszkadzałyby mi w sprzątaniu, następnie zdjęłam z balustrady korytka z wyschniętymi kwiatami, po czym wyrzuciłam je razem z ziemią do worka na śmieci. Korytka umyłam wodą z płynem i wytarłam na sucho. Umyłam również stolik i krzesła i powycierałam na sucho, po czym je poskładałam, aby się nie zniszczyły stojąc przez zimę na balkonie i spakowałam do dużego worka i wraz z korytkami wyniosłam do piwnicy. Następnie wzięłam miotłe i szufelke i pozamiatałam posadzkę. Potem nalałam wody z płynem do miski i ścierką umyłam parapet na zewnątrz i balustradę, a później zabrałam się za mycie posadzki z kafelek. W tym czasie, kiedy podłoga schła poszłam wyrzucić worek do śmietnika, nastepnie wytrzepałam i oczyściłam wycieraczkę, po czym położyłam ją na balkonie. Zajęło mi to wszystko trochę czasu, bo balkon jest duży. Ale najważniejsze, że babcia była zadowolona.