niedziela, 23 listopada 2014

Sobota pracująca


Jaki to dziś dzień??? Sobota…! Stefan – jeden z „majstrów” – przyszedł po dziesiątej. Coś tam postukał, gdzieś pozaglądał… Złapał małe wiaderko i zabrał się do rozrabiania gładzi… W międzyczasie łykał kawę którą Jemu zaparzyłem. Wygładzanie – jak na mój gust – szło bardzo mozolnie… Centymetr po centymetrze. Przy tym ze szpachelki spadało Stefanowi co nie miara! Rozsypywało się to przy okazji po całej łazience – a i w przedpokoju nie brakowało… Pomyślałem sobie: „znowu będzie kolejny dzień sprzątania…!” Przed niedzielą porządki zrobić trzeba koniecznie! Ja wiem że można wezwać firmę sprzątającą, bo oni w swoich ofertach mają takie usługi jak:

 

•Odkurzanie podłóg,

•Mycie podłóg

•Wytarcie kurzy z mebli, półek, grzejników, parapetów

•Czyszczenie zewnętrzne lamp/elementów oświetlenia

•Mycie szafek, mebli z zewnątrz

•Mycie pralki z zewnątrz

•Mycie luster i powierzchni szklanych

•Mycie i polerowanie armatury

•Mycie i dezynfekcja toalety/ bidetu /

•Mycie umywalek/wanny/kabiny prysznicowej

•Uzupełnienie papieru toaletowego, mydła w płynie

•Wymiana ręczników

•Opróżnienie kosza na śmieci

•Odkurzanie

•Mycie podłóg

•Wytarcie kurzy ze wszystkich powierzchni

•Umycie blatów/stołów/lad kuchennych

•Umycie zewnętrznej powierzchni lodówki/kuchenki mikrofalowej/piekarnika

•Umycie frontów szafek

•Umycie lub wstawienie brudnych naczyń do zmywarki

•Umycie i wypolerowanie armatury/zlewozmywaka

•Czyszczenie luster/ powierzchni szklanych

•Opróżnienie kosza na śmieci

•Odkurzanie podłogi, dywanów, wykładzin

•Odkurzanie przestrzeni pod łóżkami/sofami/meblami jeśli możliwy jest dostęp

•Umycie podłogi

•Odkurzanie i mycie schodów

•Wytarcie kurzu i umycie poręczy schodów.

•Wytarcie kurzy z mebli

•Wytarcie kurzy z obrazów/ lamp/ bibelotów/książek itp.

•Mycie zewnętrzne mebli

•Mycie drzwi wewnętrznych

•Mycie wszystkich luster

•Odkurzanie kaloryferów

•Wycieranie i mycie listew przypodłogowych

 

Ale przecież dziś właśnie jest sobota! Chyba trudno będzie tak na szybko cokolwiek znaleźć… A przy tym, to na niedzielę, trzeba raczej samemu wszystko ogarnąć! Okazało się jednak, że Stefan przytachał ze sobą jakiś potwornie mocny odkurzacz! Powciągał tym sprzętem wprawie wszystkie odpadki a mnie pozostało pościerać na mokro, umyć i wysuszyć. Stefan powiedział na koniec, że to co zrobił – ma schnąć do poniedziałku. Pożegnał się i poszedł.

 

(cdn)