środa, 26 listopada 2014

Sprzątanie jest sztuką

Taką samą jak malarstwo, rzeźbiarstwo czy każda inna dziedzina indywidualnej sztuki. Wymaga ogromnej precyzji i zaangażowania się osoby, która sprząta szczególnie nie u siebie, ale np. w firmie klienta. Mimo wielkiego postępu technicznego, stosowania nowoczesnych odkurzaczy czy też detergentów chemicznych, zawsze najważniejszym elementem pozostaje wymiar ludzki, jego perfekcja i zaangażowanie. Utarło się i coś w tym prawdy jest, że do sprzątania bardziej nadają się kobiety, są dokładniejsze i bardziej zależy im na estetyce. Żaden odkurzacz, froterka, zmywarka czy elektroniczny mop nie zastąpi sprawnej damskiej dłoni w polerowaniu najbardziej widocznych płaszczyzn, czy też zdjęcia kurzu z elementów najbardziej niedostępnych takich jak choćby zakamarki kaloryfera czy tylne części klimatyzatora. Sprzątaniepomieszczeń biurowych bardzo często ma charakter sprzątania i porządkowania pomieszczeń po innych jego użytkownikach regularnie zaśmiecających. Mniej jest codziennie za to takich czynności jak kurz na meblach i biurkach, ale większego nakładu pracy wymaga utrzymanie dobrego stanu podłogi. Oczywistym jest, że znaczna część zabrudzenia powstaje nie przez konkretnych pracowników - użytkowników biur, ale przez petentów zewnętrznych, którzy są tym elementem rotacyjnym przebywającym krótko w pomieszczeniach biurowych, ale bardzo często. Przychodzą oni z zewnątrz w bardzo różnym obuwiu nierzadko wnosząc na podeszwach elementy błotne, szczególnie przy deszczowej pogodzie. Zostawiają wtedy mokre parasole, z których okapują resztki wody, czy mokre palta również ociekające z wody. Utrzymanie porządku w biurach ma jeszcze jedną cechę, musi być wykonywane systematycznie - codziennie i nie wymaga większego nasilenia prac w okresach poprzedzających większe obrządki świąteczne. Sprzątanie tego typu zasadniczo różni się od sprzątania wielopokojowych apartamentów, z których znaczna część częściej zachodzi kurzem niż zwykłym zabrudzeniem przez drugiego człowieka.