piątek, 14 listopada 2014
Sprzątanie salonu
Wchodzę do domu po dłuższej nieobecności , rozglądam się wszędzie i co widzę oczywiście bałagan, gdzie bym nie spojrzała tam trzeba posprzątać. Najwięcej jednak do posprzątania jest w dużym pokoju wszystko jest w nieładzie, okna, drzwi, podłoga zabrudzone. Wszędzie są śmieci, kurz na półkach, meblach kilku warstwowy, jeden wielki koszmar, a posprzątać trzeba więc zaczęłam od tego miejsca. Najpierw ściągnęłam firanki i zasłony z okien, a że okien jest wiele więc pralkę musiałam załadować kilka razy. Następnie zabrałam się za odkurzanie sufitu, ścian i grzejników. Po tej czynności mokrą ściereczką wytarłam karnisz i przeszłam do mycia okien, ta czynność trwała długo i była bardzo wyczerpująca, ponieważ najpierw miotełką wytarłam kurz ze wszystkich ram okiennych, parapetów znajdujących się wewnątrz jak i na zewnątrz pomieszczenia. Umyłam zagłębienia w ramach okiennych i przeszłam do umycia ram okiennych i parapetów zewnętrznych. Następnie umyłam ramy i parapety znajdujące się w pomieszczeniu po czym przeszłam do mycia szyb, użyłam do tego płynu ze spryskiwaczem do mycia szyb i ręczników papierowych. Gdy szyby były już gotowe, przetarłam wilgotną szmatką parapety i dokładnie umyłam grzejniki. Później pozbierałam wszystkie śmieci z mebli, półek i podłogi i wrzuciłam je do kosza. Zabrałam się w końcu za wytarcie kurzy. Rozpoczynając od półek, najpierw zdjęłam wszystkie przedmioty tam leżące: książki, płyty, figurki itd. Wycieranie kurzu z półek poszło nawet sprawnie, więcej czasu zajęło mi wycieranie każdego z osobna przedmiotu, który się tam znajdował. Po ustawieniu wszystkiego na swoje miejsca, przeszłam do wytarcia ściereczką kurzu z mebli i telewizora. Poprawiłam obrazy na ścianie bo były krzywo powieszone i wytarłam je z kurzu. Wilgotną ściereczką przetarłam lampę i pozostałe elementy oświetlenia. Gdy już wytarłam kurz ze wszystkich pozostałych powierzchni przeszłam do umycia drzwi, płynem spryskałam futryny i skrzydło drzwiowe odczekałam chwilę i wytarłam na sucho ręcznikiem papierowym. Zabierałam się właśnie za odkurzanie...i nagle się obudziłam na szczęście ten ogromny bałagan to był tylko sen, a właściwie koszmar z wielkim sprzątaniem w tle.