piątek, 14 listopada 2014

Mama perfekcyjna Pani Domu!

- Weźmiesz się w końcu za porządki w mieszkaniu czy dalej będziesz siedziała i się obijała?! – Tak, tak pewnie większość to słyszała lub nadal słyszy z ust swojej mamy. Nieważne czy to sobota, poniedziałek czy środa - samo się nic nie posprząta natomiast brudzi się z przyjemnością.  Jako córka, a zarazem druga kobieta w domu, mam wobec tego jakieś zobowiązania. Utrzymywanie porządku. Aby zaoszczędzić sobie dalszej, zbędnej dyskusji nie odpowiadam nic na to, tylko z milczeniem zabieram się do tego co mi zostało przyznane. Jako najzwyklejszy rytuał zaczynam od sprzątania łazienki. Szorowanie wanny, umywalki i toalety – akurat to lubię robić, sama nie wiem czemu. Mycie luster również jest czymś miłym. Przynajmniej później nie mam trudności ze zrobieniem makijażu, oglądając się w czystym lustrze. Kolejna kuchnia. No cóż, tu już się robią schodki. Jakoś nie przepadam za szorowaniem kuchenki z przypalonych posiłków czy też czyszczeniem umywalki i wyciąganiem z niej pozostałości z talerzy. Moja zasada – zajmie Ci to 5 min a przez kolejne dwa dni będziesz miała z głowy marudzenie – jakie to motywujące! Po wysprzątaniu również blatów kuchennych pora na wytarcie kurzów z szafek i różnych pozastawianych na nich pamiątek, zdjęć i innych drobiazgów. W głowie tylko myśl – jeszcze tylko odkurzyć, umyć podłogę i voilà! Nie tracąc czasu zabieram się za to. Nie mija godzina a ja z powrotem siedzę w fotelu przy komputerze, mogąc kontynuować swoją pracę.