czwartek, 6 listopada 2014

Współlokatorki 2

Zapewne jesteście ciekawi kontynuacji historii z moimi współlokatorkami? Otóż powiem Wam, że nie wyszło tak kolorowo jakbym chciała. Obecnie mija już trzeci miesiąc od sporządzenia listy obowiązków. Od wprowadzenia się na nowe mieszkanie, Kamila raz odkurzyła wspólną przestrzeń tj. przedpokój, łazienki i kuchnię. Olka wyrzuciła śmieci, aż dwa razy! W momencie kiedy delikatnie wspominam o porządkach oburzają się i tłumaczą tym, że są zmęczone po pracy czy po całym dniu na uczelni. Obie obiecują, że zrobią to na weekend. Kiedy przychodzi sobota, jedna i druga do południa męczy się po piątkowej imprezie. Następnie po szybkim rosole szykują się na kolejne wyjście wieczorem. I co tu począć? Samo się nie posprząta. Mam wolną chwilę to zabieram się za czyszczenie łazienek, wycieram kurze, wstawiam brudne naczynia do zmywarki, czyszczę kuchenkę oraz blaty kuchenne. Dodatkowo jako, że jesteśmy nowymi lokatorami bloku, doszedł obowiązek utrzymywania porządku na klatce schodowej. Wszystko na mojej głowie. Poważnie zastanawiam się nad zmianą współlokatorek bo
na dłuższą metę nie wytrzymam będąc ich służącą.