czwartek, 27 listopada 2014

Pamiętnik.

Pewnego dnia Zostałem sam w domu, ponieważ moja kobieta wyjechała na dwa tygodnie. Pomyślałem sobie, że to całkiem przyjemna odmiana, odpoczniemy a ja na pewno sobie sam poradzę i, że razem z psem miło spędzimy te dni. W pierwszy dzień wszystko dokładnie zaplanowałem, cały rozkład zajęć. Wiem już, o której będę wstawał, ile czasu poświęcę na poranną toaletę i śniadanie. Policzyłem, ile zajmie mi zmywanie naczyń, sprzątanie, odkurzanie podłóg, wyprowadzanie psa, zakupy i gotowanie. Jestem miło zaskoczony, że mimo wszystko zostaje mi mnóstwo wolnego czasu, nawet po dużym sprzątaniu po obiedzie, myjąc blat stołu i ladę kuchenną. Nie wiem, dlaczego prowadzenie domu jest dla kobiet takim problemem, skoro można tak szybko się z tym uporać. Wystarczy odpowiednio zorganizować sobie pracę. Po wieczornym sprzątaniu, kolejnego dnia muszę jeszcze raz przemyśleć rozkład mojego dnia. Zdaje się, że wymaga kilku drobnych poprawek. Przy śniadaniu zauważyłem, że picie soku ze świeżych owoców ma jedną zasadniczą wadę. Za każdym razem trzeba myć wyciskarkę, oraz zrobić mycie zewnętrzne mebli i umyć lub wstawić brudne naczynia do zmywarki. Dotarło do mnie że na pewno nie będę codziennie biegał z odkurzaczem i robił odkurzanie podłogi, dywanów, wykładzin tak jak chciała żona. Raz na dwa dni to aż nadto. Muszę tylko pamiętać, żeby zdejmować buty, a psu wycierać łapy. Nadszedł kolejny dzień i mam wrażenie, że prowadzenie domu zajmuje jednak więcej czasu, niż przypuszczałem. Będę musiał zrewidować swoją strategię. Więc przyniosłem z baru kilka gotowych dań w ten sposób nie stracę w kuchni aż tyle czasu. Przygotowanie posiłku nigdy nie powinno trwać dłużej niż jedzenie.