Trochę szkoda „starego kumpla” – ale cóż… Przez tyle lat mi
dobrze służył… Ponoć idzie ku lepszemu… Sęk w tym, że jedynie „ponoć”… Ale może
i w końcu przyjdzie…? Na razie jest raczej odwrotnie, bo firma wysprzątała – i
z tego należy się cieszyć! Ale niedługo po tym, weszła następna, by mi założyć
centralną ciepłą wodę. Miało być szybko i sprawnie – bez żadnych kłopotów –
było jak zawsze… Pozostał totalny bałagan! Nawet samo odłączenie piecyka,
ściągnięcie rur, założenie nowych – odbyło się sprawnie i spokojnie. Ekipa była
bardzo profesjonalna i dokładnie posprzątała po sobie. No to ciepła woda już
została założona, ale okazało się, że najgorsze dopiero przede mną! Po wejściu
kolejnej ekipy – która ma pozasłaniać te założone nowe rury – pozostał okropny
bałagan! I znów czekają mnie te same roboty:
•Odkurzanie podłóg,
•Mycie podłóg
•Wytarcie kurzy z mebli, półek, grzejników, parapetów
•Czyszczenie zewnętrzne lamp/elementów oświetlenia
•Mycie szafek, mebli z zewnątrz
•Mycie luster i powierzchni szklanych
•Mycie i polerowanie armatury
•Mycie umywalek/wanny/kabiny prysznicowej
•Umycie blatów/stołów/lad kuchennych
•Umycie zewnętrznej powierzchni lodówki/kuchenki
mikrofalowej/piekarnika
•Odkurzanie i mycie schodów
•Wytarcie kurzu i umycie poręczy schodów.
•Mycie drzwi wewnętrznych
•Wycieranie i mycie listew przypodłogowych
Ciekawe jak z tymi pracami będzie dalej, ale już mam tego
wszystkiego serdecznie dość! Na razie ekipa coś tam popaćkała, ale o dalszych
pracach napiszę później.