Śniadanko,
obiadek i kolacja, a potem moja kuchnia
wygląda jak po wojnie. Nigdy nie
zostawiam takiego bałaganu do następnego dnia, wczoraj zrobiłam jednak wyjątek
i to był mój największy błąd, kuchnia wyglądała gorzej niż po wojnie nie mam
słów by to opisać. Nie było nic czystego, a gdzie by się nie spojrzało były
kubki, szklanki, talerze itd., najpierw zaczęłam od wyrzucenia wszystkich
śmieci tych z blatu, stołu i podłogi, a następnie pozbierałam wszystkie rzeczy,
które nie powinny się znajdować w kuchni i w końcu przystąpiłam do umycia naczyń, nalałam więc gorącej wody i
dodałam niewielką ilość płynu do mycia naczyń najpierw umyłam szklanki potem
kubki, porcelanę , sztućce, garnki i patelnię , wodę to wymieniałam kilka razy,
ponieważ była zatłuszczona. Gdy wszystko
już wypłukałam, odstawiłam na suszarkę by obciekło zabrałam się za
układanie wszystkiego w szafkach, a żeby to zrobić najpierw ręcznikiem
papierowym musiałam powycierać kubki, szklanki, naczynia, sztućce i tak dalej
gdy to już zrobiłam przeszłam do umycia blatu i stołu użyłam do tego ściereczki
i bakteriobójczego środka do czyszczenia tej
powierzchni. Dalej płynem do mycia szyb i ściereczką z mikrofibry
przetarłam fronty szafek, a następnie umyłam kuchenkę ręcznikiem papierowym i
preparatem odtłuszczającym, dalej wilgotną szmatką wytarłam zewnętrzną
powierzchnię kuchenki mikrofalowej, a
następnie ściereczką i mleczkiem do czyszczenia umyłam zewnętrzną powierzchnię
lodówki. Mokrą szmatką wytarłam jeszcze parapety, a specjalnym proszkiem umyłam
zlewozmywak i armaturę. Podłogę najpierw pozamiatałam, zanim przystąpiłam do
jej umycia opróżniłam najpierw kosz na śmieci i założyłam nowy worek, a
później do przygotowanego wiaderka
nalałam gorącej wody i dodałam płynu do mycia płytek i przy pomocy mopa umyłam
podłogę. Posprzątanie
zajęło mnóstwo nie tylko czasu ale też energii, postanowiłam, że taki wyjątek
nigdy się już nie powtórzy.