poniedziałek, 8 grudnia 2014
Wspomnienia minionych lat
Grudniowe dni to istne szaleństwo. Pomału trzeba myśleć o świętach, rozdzielić sobie zadania, by nie robić wszystkiego na ostatnią chwilę. W mieszkaniu z grubsza posprzątane, umyte okna i parapety na których już stoją adwentowe świeczki, wiszą czyste firanki i zasłony, umyte oświetlenie, meble i froty szafek z zewnątrz zakonserwowałam odpowiednim balsamem, dzięki czemu będą do samych świąt czyste i błyszczące, kurz będzie i tak się gromadził, ale wystarczy wilgotna szmatka i gotowe. Resztę porządków bliżej świąt i tak co drugi dzień trzeba odkurzyć i umyć podłogę nie pomijając listew przypodłogowych. Brudne naczynia codziennie wstawia się do zmywarki, blaty i stół na bieżąco się wyciera.
W dniu dzisiejszym zaplanowałam sobie zajrzeć na strych i tam zrobić trochę porządków, a przy okazji przygotować ozdoby świąteczne, to moje ulubione zajęcie, ale największą frajdę sprawia mi, oglądanie pamiątek, które skrzętnie przechowuję w kartonach, są tam rysunki, laurki, zabawki moich dzieci jak były małe, siedzę nad nimi i wspominał minione lata, ale to miłe uczucie. Na strych nie chodzi się codziennie, więc raz w roku tam zaglądam z wielką przyjemnością.
Przy okazji ścieram kurze z półek i bibelotów i następnie wracają na swoje miejsce. A to pech! źle chwyciłam karton z bombkami i wszystkie wylądowały na ziemi, rozbiły się w drobny mak, szkoda, bo niektóre z nich to pamiątka z mojego dzieciństwa, także, trochę przetrwały lat. aż do dzisiaj.
Odkurzacz mam pod ręką i odkurzyłam ściany z pajęczyn i te nieszczęsne bombki z podłogi. Mam nadzieję że nic więcej nie zniszczę. Przygotowałam sobie dekorację świąteczną, która w tym roku będzie zdobiła mieszkanie. Na klatce schodowej na balustradzie zawiśnie girlanda, zdobiona w czerwone kokardy, złote dzwoneczki i błyszczące łańcuchy. Ale tego nazbierałam!, nie mogę zdecydować się w jakim kolorze zabłyśnie tegoroczna choinka. W tamtym roku przeważały odcienie czerwieni i złota, a tym roku chyba będzie kolorowo, po prostu zawieszę wszystko co mam i będzie bajecznie. Już nie mogę doczekać się tych radosnych dni, pełnych aromatów i zapachów unoszących się w całym domu, gwaru przy wigilijnym stole, widoku uśmiechniętej i radosnej rodziny, bo dni codzienne bywają różne. No i prezenty, jak każdy czekam na nie co roku.