poniedziałek, 1 grudnia 2014
Brak prądu
Jak co roku, o tej samej porze, zaczynam przed świąteczne porządki. Mimo, iż sprząta się na bieżąco, to przyjemniej jest jak na święta wszystko lśni. Oczywiście zaczynam od mycia okien, w tym ram i parapetów, zawieszone będą czyste, pachnące firanki i zasłonki.
Z półek starłam kurze i umyłam wszystkie bibeloty i szkła. Odkurzyłam ramy obrazów wiszących na ścianach.
Lampa wisząca,stojąca i kinkiety już błyszczą.
Zajęłam się też kuchnią, bo tam jest zawsze najwięcej do sprzątania.
Na początek wyjęłam wszystko z szafek, a następnie umyłam je dokładnie nie pomijając frontów wewnątrz i zewnątrz. Umyte naczynia, sztuczce, gary i inne gadżety wróciły na swoje miejsce. Płytki wiszące na ścianach musiałam potraktować porządnym środkiem czyszczącym, bo niestety w tym miejscu strasznie się brudzą, no i fugi, te też mają wiele do życzenia, jeżeli chodzi o ich czystość. Poradziłam sobie z tym bez trudu, teraz przez jakiś czas będzie błysk.
Dzwoni telefon, a to koleżanka wybiera się do mnie na pogaduchy, to miła niespodzianka, odpocznę sobie trochę, wszystkiego i tak nie da się zrobić na raz.
Mimo bałaganu i rozgardiaszu jaki panował w domu, miło spędziłam popołudnie.
W dobrym towarzystwie czas szybko leci.
Dobry humor nie trwał jednak długo, po wyjściu koleżanki, w domu nastała ciemność, wyłączyli prąd. Ledwo znalazłam w tym bałaganie telefon, by dowiedzieć się co się dzieje. Okazało się , że jest awaria linii wysokiego napięcia, przez trzy godziny będzie ciemno. Świeczki, gdzie one są?
Na dzisiaj koniec z porządkami, minęły trzy godziny a prądu jak nie ma, tak nie ma.