czwartek, 4 grudnia 2014

Brak prądu

Trzeci dzień pod rząd nie będzie prądu, tego dowiedziałam się dzwoniąc do elektrowni, więc skoro świt biorę się za zaplanowane sprzątanie, a będzie to łazienka. Zaczynam od zgarnięcia pajęczyn z sufitu i ścian, bo coś pajączki lubią moją łazienkę. Fugi są w opłakanym stanie, żeby je doprowadzić do czystości musiałam użyć specjalnego płynu. Dużo tych fug, trochę się naszorowałam, ale warto było, do tego wypucuję płytki na błysk i jedno gotowe. Z wanną, umywalką i muszlą nie było dużo pracy,bo o nie dbam codziennie. Wypolerowałam lustro na błysk, a następnie armaturę. odkurzyłam  i umyłam podłogę. Ręczniki wczoraj wymieniłam i uzupełniłam papier. Łazienka zajęła mi całe przedpołudnie, zrobiło się już ciemno i bez światła to dużo nie zdziałam. Świeczki porozstawiane są wszędzie, zrobił się nastrojowy klimat. Teraz sobie odpocznę, bo za chwilkę zjawi się rodzinka na obiadek i spędzimy miły wieczór przy blasku świec.