środa, 3 grudnia 2014

Odwiedziny rodziny



Dzisiaj rano usłyszałam dzwonek do drzwi. Wyjrzałam przez wizjer i zobaczyłam sąsiadkę mieszkającą naprzeciwko. Otworzyłam drzwi i zaprosiłam ją do środka. Zaproponowałam kawę do picia, sąsiadka na to przystała. Zaczęłyśmy luźną pogawędkę o przeróżnych sprawach. Po chwili przeszłyśmy na temat sprzątania. Sąsiadka zaczęła opowiadać jak tydzień temu przyjechała do niej rodzina z drugiego krańca Polski na parę dni. Chciała przed nimi dobrze się zaprezentować, więc musiała zrobić generalne porządki w mieszkaniu. Wymyła zatem okna, wyczyściła podłogi. Później te podłogi wypastowała na glanc. Powycierała kurze ze wszelkich zakamarków. Wycierała kurze z oświetlenia, listew, również z bibelotów. Chciała ażeby łazienka lśniła. Zatem zagoniła męża do wycierania urządzeń sanitarnych. Jej mąż jest dokładny więc powycierał z największą starannością umywalkę, wannę i armaturę. Ponoć łazienka wyglądała jak nowa. Wziął się również za toaletę, która lśniła jak lustro. Gdy sąsiadka tak opowiadała o swoich zmaganiach, przed przyjazdem rodziny, przypomniałam sobie, że w lodówce został mi kawałek ciasta. Zachęciłam więc sąsiadkę do spróbowania mojego wypieku. Tak kawa i ciasto wprowadziło mnie w dobry nastrój, sąsiadkę chyba też. Sąsiadka dalej opowiadała o przyjeździe swojej rodziny, której tak dawno już nie widziała. Rodzina, która zjawiła się u sąsiadki składała się z małżeństwa i paroletniego dziecka. Sąsiadka ma dwójkę dzieci. Więc opowiadała, że miała prawdziwe urwanie głowy. Musiała wszystko jakoś ogarnąć. Dzieci sąsiadki bardzo lubią swojego kuzyna. Opowiadał jak dzieci, jak to dzieci cały czas bałaganiły i musiała po nich sprzątać. Oczywiście jej kuzynka w tym pomagała. Dzieci sąsiadki wraz z jej małoletnim kuzynem nawet popisali ścianę kredkami. Na całe szczęście sąsiedzi mają pomalowane ściany dobrej jakości farbą i wszystko dało się jakoś powycierać ścierką. Mimo całego zamieszania sąsiadka jest bardzo zadowolona z odwiedzin swojej rodziny.