Dzisiaj rano
gdy sobie tak siedziałam przy stole w kuchni i
piłam kawę rozmyślałam co trzeba posprzątać i w sumie to wyszło, że wszystko, wszędzie panuje nieporządek. Pomyślałam, że
sprzątanie zacznę od najmniejszego pomieszczenia w domu czyli od łazienki, a mianowicie od umycia wanny,
umywalki i toalety środkiem
bakteriobójczym, następnie pozbieram puste opakowania po kosmetykach, środkach
do pielęgnacji włosów i tym podobnych. Później ręcznikiem papierowym i płynem do mycia szyb umyję lustro i półkę
znajdującą się nad umywalką, ściereczką przetrę zewnętrzne elementy
oświetlenia, uzupełnię mydło w płynie i
papier toaletowy i wymienię ręczniki, szmatką przetrę zewnętrzną powierzchnie
pralki. To chyba na tyle jeśli chodzi o łazienkę, na końcu umyję wilgotnym
mopem podłogę. Później przejdę do sprzątania w
pokojach najpierw wytrę kurze z
półek przestawiając wszystkie przedmioty tam się znajdujące, a następnie
odłożę je na miejsca. Później wytrę kurze z pozostałych powierzchni mebli i telewizora, przejdę do umycia parapetów
znajdujących się w pomieszczeniach używając
do tego ściereczki i wody z płynem do mycia naczyń, a następnie wytrę do sucha ręcznikami papierowymi. Wilgotną
szmatką przetrę grzejniki i zewnętrzną i wewnętrzną stronę drzwi, odkurzanie
podłóg zacznę w trudno dostępnych miejscach, a później odkurzę pozostałą powierzchnię, do umycia podłogi
użyję wody z płynem przeznaczonym do paneli i mopa. Sprzątanie w
kuchni zacznę od umycia naczyń, których ciągle jest bardzo dużo, później wodą z
płynem do mycia naczyń i ściereczką
przetrę blat, stół i parapet. Dalej
wilgotną szmatką umyję zewnętrzną powierzchnię lodówki i kuchenki
mikrofalowej, a kuchenkę wyczyszczę
płynem do usuwania tłuszczu,
później umyję i wypoleruje
zlewozmywak. Podłogę umyję
wodą z płynem przeznaczonym do
płytek i mopem. A teraz koniec tego rozmyślania czas żeby zabrać się do pracy.