piątek, 31 października 2014

Niespodziewane sprzątanie.

Nareszcie weekend tak bardzo wyczekiwany, dni wolne od pracy, przynajmniej ja tak mam. Wybieram się z kumplami nad jezioro, popływamy i połowimy rybki… oho telefon. Wstałem z łóżka i podszedłem do stolika gdzie znajdował się telefon. W słuchawce usłyszałem głos mojej mamy, oczywiście z prośba o pomoc, nie mogłem inaczej postąpić, powiedziałem że będę za godzinę. Wyjazd na ryby musiałem odłożyć na inny dzień, ale w zamian pójdziemy na kręgle wieczorem. Na miejscu okazało się ze czeka mnie niespodzianka, w stylu? Sprzątanie i przemeblowania łazienki ponieważ mama kupiła nowe meble łazienkowe i pralkę. Trzeba było najpierw wszystko zdemontować, posprzątać i poukładać na nowo. Stare rzeczy wyniosłem na śmietnik. Mama w tym czasie zmywała podłogę i czyściła listwy przypodłogowe, a ja po chwili zabrałem się za mycie glazury i czyszczenie fug. Gdy to już wszystko błyszczało zabrałem się za skręcanie szafek, w tym czasie mama czyściła lustro. Czas szybko uciekał, nim się obejrzałem było południe. Mama chciała zrobić dłuższą przerwę, ale mi się śpieszyło, ponieważ miałem przecież spotkanie z kolegami na kręgielni wieczorem w zamian za nieudany wyjazd na ryby. Zabrałem się do ustawienia mebli i podłączenia pralki po czym mama wyczyściłablaty mebli i przy okazji odkurzyła kaloryfer. Po chwili łazienka była gotowa pozostała tylko kosmetyka taka jak wyczyszczenie elementów oświetlenia, uzupełnienie papieru toaletowego oraz mydła. Ostatnie spojrzenie czy wszystko zrobione, przy herbacie i mogę wracać do domu, aby cieszyć się wolnym czasem który, mi jeszcze pozostał. Wracając zastanawiałem się kiedy znów zostanę zaskoczony nową wiadomością że jestem potrzebny mamie.