Nareszcie weekend tak bardzo
wyczekiwany, dni wolne od pracy, przynajmniej ja tak mam. Wybieram się z
kumplami nad jezioro, popływamy i połowimy rybki… oho telefon. Wstałem z łóżka
i podszedłem do stolika gdzie znajdował się telefon. W słuchawce usłyszałem
głos mojej mamy, oczywiście z prośba o pomoc, nie mogłem inaczej postąpić,
powiedziałem że będę za godzinę. Wyjazd na ryby musiałem odłożyć na inny dzień,
ale w zamian pójdziemy na kręgle wieczorem. Na miejscu okazało się ze czeka
mnie niespodzianka, w stylu? Sprzątanie i przemeblowania łazienki ponieważ mama
kupiła nowe meble łazienkowe i pralkę. Trzeba było najpierw wszystko
zdemontować, posprzątać i poukładać na nowo. Stare rzeczy wyniosłem na
śmietnik. Mama w tym czasie zmywała podłogę i czyściła listwy przypodłogowe, a
ja po chwili zabrałem się za mycie glazury i czyszczenie fug. Gdy to już
wszystko błyszczało zabrałem się za skręcanie szafek, w tym czasie mama
czyściła lustro. Czas szybko uciekał, nim się obejrzałem było południe. Mama
chciała zrobić dłuższą przerwę, ale mi się śpieszyło, ponieważ miałem przecież
spotkanie z kolegami na kręgielni wieczorem w zamian za nieudany wyjazd na ryby.
Zabrałem się do ustawienia mebli i podłączenia pralki po czym mama wyczyściłablaty mebli i przy okazji odkurzyła kaloryfer. Po chwili łazienka była gotowa
pozostała tylko kosmetyka taka jak wyczyszczenie elementów oświetlenia,
uzupełnienie papieru toaletowego oraz mydła. Ostatnie spojrzenie czy wszystko
zrobione, przy herbacie i mogę wracać do domu, aby cieszyć się wolnym czasem
który, mi jeszcze pozostał. Wracając zastanawiałem się kiedy znów zostanę
zaskoczony nową wiadomością że jestem potrzebny mamie.