środa, 7 stycznia 2015

Upragniona zima

Biała i śnieżna zima jest moją ulubioną porą roku. Bowiem niemała grupa ludzi, nie przepada za tym mroźnym jak i często śnieżnym okresem. Woląc nad to ładną słoneczną letnią pogodę. Bowiem ta kwestia jest bardzo indywidualna dla każdego z nas. A ja wraz z moim czworonożnym kompanem a zarazem przewodnikiem, ubrani jak na tą porę przystało, ja cieplutką puchową kurtkę do tego odpowiednie śniegowce. Brysiu też w zimowych ochronnych trepkach, przykryty polarowym pledem. Odpowiednio ubrani wychodzimy na codzienne nasze spacery, by zażywać uroków zimy. Mój Bryś psoci na nich, jakby był małym szczeniaczkiem, a nie sędziwą psiną. Parska i prycha podskakując przy tym zabawnie, a przypomina to kicanie zajączka, wyrażając tym swoje zadowolenie. To też z wielką niechęcią spełnia komendę, dosyć, do domu. Wracamy, idąc poprzez posypane solą i piachem ulice.  Kiedy docieramy do domu jesteśmy ochlapani brudną, rozjeżdżoną breją. A na dodatek mokry śnieg podoczepiał się do psich kudeł. No cóż, wygląda na to, że czeka mnie zaraz sprzątanie. A więc w przedpokoju oporządzam Brysia, by nie roznosił tego po całym mieszkaniu. Gdy on wyczyszczony a także zadowolony, instaluje się na własnym legowisku. Ja wykonuję mycie podłogi, po czym jest odkurzanie podłóg, tak , tak podłóg . Brysiu niestety po każdym zmoczeniu zrzuca sierść, liniejąc jak stare futro. Wytrzepując się brudzi wszystko, dokoła, zatem umycie wewnętrznych drzwi, jak i wycieranie i mycie listew przypodłogowych. To etap początkowy, mycie wszystkich luster, wytarcie kurzy ze wszystkich powierzchni. Jak widać nie mało jest zajęć po powrocie z zimowego spacerku. A przecież nasze codzienne obowiązki, które wykonujemy, chociażby w kuchni: wycieranie blatów kuchennych, stołów, czy dbanie o umycie zewnętrznej powierzchni lodówki a także piekarnika. Nie zapominając o umyciu frontów szafek jak i umyciu brudnych naczyń lub wstawieniu ich do zmywarki. Nie zależą wyłącznie od nas samych, znane są powszechnie każdej pani domu.