środa, 21 stycznia 2015

Białe szaleństwo

Rozpoczęły się ferie zimowe, więc czas na białe szaleństwo. Góry to miejsce gdzie w tym roku spędzimy urlop. Planowany był pół roku i jak na razie wszystko idzie planowo. W podróż wybraliśmy się samochodem. W czasie jazdy podziwiamy krajobrazy, jedne zasypane śniegiem, a w inne miejsca zima nie dotarła. Dojeżdżamy do miejsca docelowego, na horyzoncie wyłaniają się góry, na szczęście jest śnieg. Hotel robi wrażenie, jest duży i urządzony w nowoczesnym stylu.Wszędzie czyściutko.W całym budynku widać panie sprzątające, jedne wymieniają pościele,wycierają kurze z mebli, odkurzają i myją podłogi, inne myją łazienki.Tak przygotowane pokoje mogą zajmować goście. Nasz pokój jest nieduży ale przyjemny, mam nadzieję że nie będziemy w nim spędzać dużo czasu. Po rozpakowaniu się, ruszamy na zwiedzanie hotelu. SPA to miejsce które mnie interesuje, bo mam zamiar spędzić w nim trochę czasu. I tu widać jak panie uwijają się by było czysto. Jedna z nich myje płytki na ścianach i wypolerowała armaturę, inna dezynfekuje toalety/bidety/ wymieniają ręczniki, uzupełniają papier toaletowy i mydło w płynie. Jedna z pań wymienia kosze na śmieci i nakłada czyste worki. Ale się dzieje! Kabiny prysznicowe błyszczą, a lustra wszędzie lśnią. Panie uwijają się jak mróweczki, bo za godzinkę otwarcie. W drodze powrotnej widzimy konserwatora który wymienia żarówki, a na schodach kobieta myjąca poręcze. Czas udać się na stok, nacieszyć się nartami, bo znając życie co dobre szybko się kończy. Wymęczeni wracamy do pokoju, a tam czyściutko. Podłogi odkurzone i umyte, wszystkie powierzchnie wytarte z kurzu, wymienione ręczniki, opróżniony pojemnik na śmieci, uzupełnione mydło w płynie, po prostu super. Za każdym razem po powrocie zastaliśmy czyściutki pachnący pokoik. Codziennie było widać ekipę sprzątającą, z uwagi na to że wnosiło się na hol sporo śniegu, jedna z pań często myła i wycierała podłogę do suchego.
Jedzonko pyszne, na stołówce oczywiście nienaganny porządek, wszędzie błysk. Panie wydające posiłki na bieżąco wycierały blaty stołów po rozlanej kawie czy zupie. Obsługa bardzo miła i sympatyczna, dbało o to by gościom niczego nie brakowało. Urlop minął bez niespodzianek i na pewno wrócę tu za rok.