Niesamowite, jak ten czas leci, Święta, Sylwester za nami. Zaczynamy nowy rok, swoja drogą ciekawe jaki będzie? byle nie gorszy! czas pokarze. Urlop się skończył, więc ekipa sprzątająca rusza.Trochę leniwie, bo sporo wolnego miałam, no ale trzeba będzie się rozruszać.
Z samego rano udałam się do pracy, i co widzę! wszyscy z taką samą słabą energią. Przed przyjściem szefowej, zdążyłyśmy wypić kawkę i porozmawiać jak minęły święta i Sylwester, a wracając do świąt to u mnie było bardzo radośnie i spokojnie, w miłej i ciepłej rodzinnej atmosferze. Jak się okazuje sprzątania nigdy dość, ale tym razem np. wstawienie brudnych naczyń do zmywarki, opróżnienie kosza na śmieci, umycie blatów kuchennych, odkurzenie i mycie podłóg należało do mężczyzn a panie podawały do stołu, i tym sposobem nikt specjalnie nie był przemęczony. Samo siedzenie przy stole i zajadanie pysznych potraw, było trochę męczące, to też były spacery po parku, alejkami zasypanymi białym świeżutkim puchem, na który szczególnie czekały dzieci, bo jakoś tak ostatnio zima skąpiła śniegiem. W tym roku się postarała, zrobiło się prawdziwie świątecznie. Jak pięknie wyglądały choinki przyozdobione kolorowymi światełkami, otulone białą pierzynką, z przyjemnością wychodziło się na spacery w mroźne wieczory. Sylwester był huczny, spędzony w gronie przyjaciół, a uwieńczeniem dobrej zabawy był przepiękny pokaz fajerwerków. Tyle wolnego od pracy to jeszcze nie miałam, to też dobrze wykorzystałam ten czas.
No, ale wracamy do pracy. Przyszła szefowa i przyniosła grafik na najbliższy tydzień. Codziennie mamy po trzy mieszkania do posprzątania w pięknej starej kamienicy. Stara, ale bardzo zadbana, wewnątrz i na zewnątrz. W pierwszej chwili jak usłyszałam kamienica, to zaraz skojarzyła mi się z miejscem nie zbyt ładnym, okazało się że jest inaczej.
Do moich obowiązków będzie należało: odkurzanie podłogi, dywanów, wykładzin, odkurzanie przestrzeni pod łóżkami/ sofami/meblami jeśli możliwy jest dostęp, wytarcie kurzy ze wszystkich powierzchni, czyszczenie zewnętrze lamp i mycie wszystkich luster. Obowiązki rozdzielone, więc we trzy szybko się uwiniemy. Osiem godzin minęło, czas do domu, bo i tam czeka trochę zajęć. Nowy rok rozpoczęłam pracowicie i mam nadzieję że tak zostanie, tym bardziej że lubię swoją pracę i atmosferę jaka w niej panuje, bo przyznam szczerze że rzadko to się zdarza.